Houston, we've had a fashion problem!

Na pewno nie raz zdarzyła Wam się sytuacja tak kryzysowa, że na pomoc miałyście ochotę wzywać choćby agencję kosmiczną. Pomimo całej pasji i uwielbienia do ciuchów, czasem naprawdę nie wiemy w co się ubrać, a zmęczenie pracą i codzienną gonitwą sprawia, że po prostu mówimy nam się nie chce.
Przed imprezą, ważnym spotkaniem lub zwykłym lunchem z koleżankami rozgrywa się prawdziwy dramat. Zamiast pogrążyć się wtedy w czarnej dziurze modowej rozpaczy i zgodzić na powolną autodestrukcję, warto włączyć wewnętrzny system SOS. Na niektórych najlepiej działają elektrowstrząsające opinie najbliższych przyjaciółek, innym wystarczy samo odbicie w lustrze :P Jedno jest pewne, choć miękki sprany dres kusi swoją przytulną, lekko ubrudzoną formą, to wcale tego nie chcemy. Jak zatem trafić spowrotem na właściwy kurs unikając wizyty w centrum handlowym? Odpowiedź znajdziecie w poprzednich sezonach :) W Waszych garderobach tak naprawdę znajduje się wszystko czego potrzebujecie. Jeśli co sezon uaktualniacie swoje ciuchowe zasoby choćby jedną nową rzeczą, oznacza to, że zgromadziłyście już całkiem pokaźną kolekcję. Skorzystajcie z niej! Metaliczne plisowane spódnice królowały na przełomie jesieni i zimy. Teraz, późną wiosną znów wywołają szał na ulicy. Odnalezienie w szafie ulubionego t-shirtu lub topu, klasycznej ramoneski i torebki-chanelki też nie powinno sprawić Wam kłopotu :) Oto jesteśmy! Odradzamy się jak feniks z popiołów naszej własnej garderoby :D Podążając tym tropem jesteście w stanie przetrwać cały nadchodzący sezon wybierając, miksując i łącząc ulubione rzeczy w nowe zestawy. Mission complete!

***

Surely not once you did have a crisis situation so that you wanted to call even a space agency for help. Despite all the passion and admiration for clothes, sometimes we really don't know what to wear, and the tiredness after work and daily chase makes us simply say "no" to everything. The real drama begins before a party, an important meeting or a casual lunch with friends. Instead of drowning in the black hole of fashion despair and agreeing to slow self-destruction, it is worthwhile to turn on our internal SOS system. For some of us are sufficient electrifying opinions of the closest friends, for others just a mirror itself :P But one thing is certain. Although soft sweats tempt us with their cozy, lightly-drenched form, we do not want them at all. So how to hit the right course and avoid visiting the shopping center? The answer you will find in previous seasons :) Your wardrobes really have inside everything you need. If every season you update your clothing resources with just one new thing, then you have already gathered a pretty large collection. Take advantage of it! Metallic pleated skirts ruled in the last fall/winter season. Now, in the late spring, they will induce frenzy again on the street. Finding in the closet your favorite t-shirt or top, classic ramones and chanel style handbag shouldn't be a problem to you :) Here we are! Reborn like a phoenix from ashes of our  own wardrobe :D Following this track you are able to survive upcoming season by choosing, mixing and combining your favorite stuff into new sets. Mission complete!
Spódnica / Skirt - Bershka
Koszulka / T-shirt - Cropp
Kurtka i torebka / Jacket and purse - Mango
Buty i sznurówki / Shoes and laces - Pull and Bear

xoxo
A

Photos by Ewa

8 komentarzy

  1. zainspirowałaś mnie tym połączeniem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe, noo baa!! Ja nie raz mam taką 'kryzysową' sytuacje :P Ale, jakoś trzeba wybrnąć z opresji :D W końcu kto nie jak my K O B I E T Y :D
    Ps. Świetna stylówka, super spódnica!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, noo baa!! Ja nie raz mam taką 'kryzysową' sytuacje :P Ale, jakoś trzeba wybrnąć z opresji :D W końcu kto nie jak my K O B I E T Y :D
    Ps. Świetna stylówka, super spódnica!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Stylizacja bardzo mi się podoba. Ubrałabym się tak :D
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Stylizacja podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna koszulka, cały zestaw świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka to przewrotność losu, że my kobiety nigdy nie mamy w co się ubrać, a z kolei gdy wyjeżdżamy na wakacje, to walizka nigdy nie może się dopiąć od nadmiaru ciuchów :P hehe

    Fenomenalna jest ta spódnica- jak dla mnie zasluguje na to, by grać pierwsze skrzypce :D
    super wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń